Neo Blog

 Zbroja, która przestała chronić. O tym, jak Marek odnalazł drogę do siebie.

Marek wszedł do mojego gabinetu wyprostowany, z nienagannie zawiązanym krawatem i uściskiem dłoni, który miał komunikować: „panuję nad wszystkim”. Przez pierwsze spotkania opowiadał o sukcesach, o projektach, o tym, jak efektywnie zarządza swoim czasem. Ale w Gestalcie nie słuchamy tylko słów – patrzymy na to, co mówi ciało. Widziałam jego zaciśnięte szczęki i palce, które nerwowo bawiły się guzikiem marynarki.

Pewnego dnia zapytałam go: „Marku, co teraz czuje Twoja klatka piersiowa?”. Zapadła długa cisza. To był moment, w którym czas się zatrzymał. Marek po raz pierwszy przestał „robić”, a zaczął „być”. Poczuł ogromny ciężar, który nosił od lat – presję bycia silnym, która nie pozwalała mu odetchnąć.

W terapii Gestalt nie naprawiamy człowieka jak zepsutej maszyny. My pomagamy mu zdjąć zbroję, która kiedyś go chroniła, ale dziś stała się jego więzieniem. Marek płakał po raz pierwszy od dwudziestu lat. Nie dlatego, że był słaby, ale dlatego, że w końcu poczuł się bezpieczny na tyle, by być prawdziwym. To jest właśnie cud spotkania „Ja-Ty” – kiedy w obecności drugiej osoby możesz wreszcie odpuścić.

Przeczytaj także

Pod kapturem. O odwadze bycia widzianą.

Julia przyszła w za dużym kapturze naciągniętym głęboko na oczy. Miała szesnaście lat i poczucie, że cały świat oczekuje od niej, by była „jakaś” – ładniejsza, mądrzejsza, bardziej towarzyska. W szkole była cieniem, w domu – problemem do rozwiązania. W pracy z młodymi ludźmi Gestalt jest niezwykle uwalniający. Nie ocenia, nie diagnozuje „krnąbrności”. Pyta: „Jak […]

Czytaj dalej

 Zbroja, która przestała chronić. O tym, jak Marek odnalazł drogę do siebie.

Marek wszedł do mojego gabinetu wyprostowany, z nienagannie zawiązanym krawatem i uściskiem dłoni, który miał komunikować: „panuję nad wszystkim”. Przez pierwsze spotkania opowiadał o sukcesach, o projektach, o tym, jak efektywnie zarządza swoim czasem. Ale w Gestalcie nie słuchamy tylko słów – patrzymy na to, co mówi ciało. Widziałam jego zaciśnięte szczęki i palce, które […]

Czytaj dalej

Pomiędzy nami. Jak usłyszeć to, co niewypowiedziane.

Anna i Piotr siedzieli na przeciwległych końcach kanapy. Przyszli, bo – jak twierdzili – „przestali się rozumieć”. Mówili do mnie, o sobie nawzajem, ale unikali swojego wzroku. W ich relacji wyrosły mury zbudowane z niedomkniętych spraw, dawnych urazów i codziennej rutyny. W Gestalcie wierzymy, że zmiana następuje wtedy, gdy stajemy się tym, kim jesteśmy, a […]

Czytaj dalej