Neo Blog

Pomiędzy nami. Jak usłyszeć to, co niewypowiedziane.

Anna i Piotr siedzieli na przeciwległych końcach kanapy. Przyszli, bo – jak twierdzili – „przestali się rozumieć”. Mówili do mnie, o sobie nawzajem, ale unikali swojego wzroku. W ich relacji wyrosły mury zbudowane z niedomkniętych spraw, dawnych urazów i codziennej rutyny.

W Gestalcie wierzymy, że zmiana następuje wtedy, gdy stajemy się tym, kim jesteśmy, a nie kiedy próbujemy być kimś innym. Zaproponowałam im proste ćwiczenie: „Spójrzcie na siebie i spróbujcie dokończyć zdanie: 'W tej chwili widzę w Tobie…’”.

Początkowa sztywność powoli pękała. Anna, zamiast wyrzutów, powiedziała: „Widzę w Twoich oczach zmęczenie, którego wcześniej nie dostrzegałam”. Piotr odpowiedział: „Widzę Twój smutek i czuję, jak bardzo mi go żal”. To był moment, w którym „figura” ich konfliktu zaczęła się domykać. Nie potrzebowali technik komunikacji, potrzebowali autentycznego kontaktu. Terapia par w nurcie Gestalt to podróż do tego, co dzieje się „pomiędzy” – to budowanie mostu w miejscu, gdzie wcześniej była przepaść.

Przeczytaj także

Pod kapturem. O odwadze bycia widzianą.

Julia przyszła w za dużym kapturze naciągniętym głęboko na oczy. Miała szesnaście lat i poczucie, że cały świat oczekuje od niej, by była „jakaś” – ładniejsza, mądrzejsza, bardziej towarzyska. W szkole była cieniem, w domu – problemem do rozwiązania. W pracy z młodymi ludźmi Gestalt jest niezwykle uwalniający. Nie ocenia, nie diagnozuje „krnąbrności”. Pyta: „Jak […]

Czytaj dalej

 Zbroja, która przestała chronić. O tym, jak Marek odnalazł drogę do siebie.

Marek wszedł do mojego gabinetu wyprostowany, z nienagannie zawiązanym krawatem i uściskiem dłoni, który miał komunikować: „panuję nad wszystkim”. Przez pierwsze spotkania opowiadał o sukcesach, o projektach, o tym, jak efektywnie zarządza swoim czasem. Ale w Gestalcie nie słuchamy tylko słów – patrzymy na to, co mówi ciało. Widziałam jego zaciśnięte szczęki i palce, które […]

Czytaj dalej

Pomiędzy nami. Jak usłyszeć to, co niewypowiedziane.

Anna i Piotr siedzieli na przeciwległych końcach kanapy. Przyszli, bo – jak twierdzili – „przestali się rozumieć”. Mówili do mnie, o sobie nawzajem, ale unikali swojego wzroku. W ich relacji wyrosły mury zbudowane z niedomkniętych spraw, dawnych urazów i codziennej rutyny. W Gestalcie wierzymy, że zmiana następuje wtedy, gdy stajemy się tym, kim jesteśmy, a […]

Czytaj dalej